Stetinum.pl Internet
Port Rybacki – kiedyś tętniące życiem centrum przemysłu, handlu, dziś podupadająca ruina bez śladów dawnej świetności. Kana postanowiła to zmienić i ożywia szczecińską Łasztownię działaniami artystycznymi.
Czytaj więcej:
Podróż po mrocznych zakamarkach Łasztowni10 pracowników Portu „Gryf”, warsztaty artystyczne, kilkumiesięczny projekt autorski Weroniki Fibich z Ośrodka Teatralnego Kana i w efekcie mamy „Recykling”, którego kolejną odsłonę, czyli wystawę „Faktury” możemy do końca miesiąca oglądać w Piwnicy Kany. Pomysł ożywienia zapomnianych miejsc Szczecina narodził się w Kanie dość dawno, powstał nawet projekt „W poszukiwaniu tożsamości miejsca”, który przyjął język sztuki za drogowskaz dla wytłumaczenia skomplikowanych problemów społecznych. Kolejnym takim pomysłem jest właśnie „Recykling”, który, jak sama nazwa wskazuje, chce odkopać z gruzów zapomnienia, przywrócić do naszej świadomości miejsce, jakim jest Łasztownia – Miasto przyjęło niedobrą tendencję odwracania się od rzeki, od tych miejsc, z których kiedyś słynął Szczecin, z którymi identyfikowało się całe społeczeństwo. My chcemy działać w odwrotnym kierunku – w kierunku przypominania – mówi Weronika Fibich.
Port Rybacki potraktowany został jako scena dla współczesnych poszukiwań twórczych, a co najważniejsze, we wszelkie działania zostali zaangażowani pracownicy portu, z których wspomnień i doświadczeń narodził się pokaz oraz wystawa. Twórcy różnych dziedzin sztuki podjęli problem przetwarzania wspomnień i przestrzeni. Zastanawiali się nad znaczeniem nośników pamięci, czyli zdjęć, filmów i zapisków. We współpracy z pracownikami portu przygotowali spektakl na terenie Łasztowni. – To był efekt symbiozy, połączyliśmy naszą wizję z ich wartościami, stworzyliśmy specyficzny metajęzyk, w który oni, jako uczestnicy, byli wtajemniczeni – dodaje Fibich.
Kana już od czterech lat pracuje z Portem przy różnych projektach, po raz pierwszy jednak pracownicy w aktywny sposób zaangażowali się w działania na tym terenie – Stworzenie sztuki w miejscu produkcyjnym też jest recyklingiem. Stworzyliśmy z półproduktów nowy produkt. W starym budynku, gdzie kiedyś była stajnia, a potem obrabiano śledzie, pojawili się eleganccy aktorzy, czyli my - pozyskani dla teatru – tak o swoim udziale opowiada Jacek Jarzębski, wieloletni pracownik portu. Pan Jacek, jak i 9 innych jego kolegów z pracy, zostali wprowadzeni w zupełnie nowy świat, wspólnie z Weroniką Fibich ułożyli scenariusz, wizję przedstawienia – wycieczki po szczecińskim porcie, które odbyło się latem. Tam jako aktorzy, a zarazem kreatorzy widowiska, przedstawiali nam za pomocą sztuki teatralnej swoją wizję portu kiedyś, portu dziś i portu w przyszłości. – Połączyliśmy wspomnienia, które siedzą głęboko w nas z nowoczesnością. Chcieliśmy pokazać widzom, jak z naszej perspektywy wyglądają te budynki, te ściany. Zamieniliśmy miejsca, gdzie odbywała się produkcja w plener sztuki. I tu właśnie widoczny jest ten kontrast – dodaje Jarzębski.
Początkowo niechętni, niewierzący we własne umiejętności portowi pracownicy widzą ważną rolę w swoim zaangażowaniu – to miejsce powinno mieć właśnie takie przeznaczenie, tu powinna dziać się kultura. Nie możemy pozwolić, aby Łasztownia była ciemnym punktem na mapie miasta, gdzie nic oprócz ruin nie da się zobaczyć – tłumaczy Jarzębski.
„Recykling” miał także swoją drugą odsłonę, czyli wystawę „Faktury”, przy tworzeniu której również Kana współpracowała z pracownikami Portu. Ci wskazywali miejsca, elementy przestrzeni, które z jakiegoś powodu przykuły ich uwagę, budziły skojarzenia, stały się częścią ich wspomnień związanych z Łasztownią. W ten sposób powstał cykl 10 obrazów, fragmentów faktur przemysłowych w dużym przybliżeniu. – Moją uwagę przyciągnęła stara dziura w jednym z budynków rzeźni miejskiej, która w przybliżeniu przypominała krater. Często chodzę tamtą drogą a to miejsce epatuje pewną energią, której nie mogę wytłumaczyć – mówi Małgorzata Kupczyńska. Pracownicy portu wspólnie stwierdzili, że w całym projekcie Kany najbardziej liczy się wyobraźnia – każdy ma takie miejsca, które zapadają w pamięć, nawet nie wiemy dlaczego. Szczególnie w miejscu pracy – dodaje Kupczyńska. Wśród zdjęć znalazły zbliżenie pajęczych sieci, wędzidło i kawałki odrapanej farby. Zarówno Kana, jak i pracownicy „Gryfa” zapowiadają chęć dalszej współpracy przy projektach artystycznych – temat „Recyklingu” jest tematem otwartym, „Faktury” były swego rodzaju podsumowaniem, ale nie wszystko zostało jeszcze w tej kwestii powiedziane, wiele jest do zrobienia – tłumaczy Fibich.
Ocena artykułu
Ogólna ocena





Wasze opinie ( 1 )
Dodaj opinięNie ponosimy odpowiedzialności za treść wypowiedzi zawartych w komentarzach i opiniach publikowanych przez Czytelników niniejszego serwisu. Publikowane komentarze są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Zachowujemy oryginalną pisownię nadesłanych komentarzy.
Mieszkania do wynajęcia
Zdjęcia na www.wynajem.oldskool.pl
Do wynajęcia ... »
Cena: 900.00 PLN
Do wynajęcia duża kawalerka położona w okolicy ... »
Cena: 1 100.00 PLN
Oferuję komfortową, w pełni wyposażoną, samodzielną ... »
Komfortowe dwupokojowe mieszkanie położone w Mierzynie, ... »
Cena: 1 400.00 PLN
Nowości z pasażu
Po dwóch latach od wydania pierwszej książki "Szczecin ... »
Cena: 35.99 PLN
Ze swojego zbioru, po długim namyśle, wybrałem dla ... »
Cena: 35.99 PLN
Polecane Pizzerie

Logowanie
Nowi użytkownicy:
Ostatnio komentowane:
Skomentowane przez: ~pedro
Skomentowane przez: Krzychu
Skomentowane przez: po drodze
Skomentowane przez: olo
Nasze miasto | Gospodarka | Dom | Nauka | Zdrowie | Kultura | Sedinum | Rozrywka | Turystyka | Sport | Społeczność
Copyright 2009 Stetinum.pl






















(1 pkt)






